"Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy
Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Kiedy
ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Nie
było w tym nic dziwnego, w Wyzimie prawie wszyscy chodzili z bronią, ale
nikt nie nosił miecza na plecach niby łuku czy kołczana. Białowłosego
przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za
odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały.
Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się wszelakiego
paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, strzygi, bobołaki plugawe,
bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce. Tu nie wystarczą zwykłe
czary ani osinowe kołki. Tu trzeba profesjonalisty".*
Zastanawiam się, jak napisać o książce która należy do klasyki polskiej literatury fantastycznej. Wprawdzie jestem dopiero po pierwszym tomie opowiadań, ale chyba wielu czytelników wie, że cykl wiedźmiński jest kultowy. Można byłoby w tym miejscu dodać jeszcze inne ochy i achy, wydaje mi się jednak, że to by książce tylko umniejszało. Andrzej Sapkowski w opowiadaniach jest bardzo konkretny, nie szczypie się ze swoimi bohaterami, przewrotnie wplata w swoje historie baśnie, bawi się wydarzeniami. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, strona leci za stroną i nie wiadomo, kiedy czas tak szybko nam umknął. Mogę też napisać, że jest to książka, której nie powinno czytać się w komunikacji miejskiej ponieważ wybuchy śmiechu są gwarantowane, tak jak i dziwny wzrok towarzyszy podróży. Chciałabym jednak dodać, że w tej historii nie tylko o dobrą zabawę chodzi.
Zastanawiam się, czy mogłabym wybrać jedno opowiadanie, które mnie oczarowało najbardziej. Po czasie byłoby to chyba "Na krańcu świata" z Diabołem na czele. Jest bardzo śmiesznie i bardzo smutno. Widzimy świat, który znika i już nie wróci nigdy do tego, co było kiedyś.
Sprawdzałam sobie różne opinie o książce i chyba mogę powiedzieć, że po historię wiedźmina może sięgnąć każdy miłośnik dobrej literatury, bez względu na to, czy lubi fantastykę czy nie. Naprawdę warto przynajmniej spróbować.
Andrzej Sapkowski, Ostatnie życzenie
Wydawnictwo superNova
Warszawa, 2010
* Opis został pobrany ze strony lubimyczytac.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz