środa, 22 października 2014

Konstandinos Kawafis

Pierwszy stopień 

Teokrytowi skarżył się pewnego dnia
młody poeta Eumenes:
"Już dwa lata minęły, odkąd piszę,
a skończyłem tylko jedną idyllę.
To jedyne moje dzieło dokonane.
Niestety, jakże wysokie są schody Poezji.
A z tego pierwszego stopnia, na który wszedłem,
nigdy nie zdołam, nieszczęsny, wspiąć się wyżej."

Na to Teokryt: "Takie słowa
niegodziwe są i bluźniercze.
Jeśli jesteś choćby na najniższym ze wszystkich stopni,
powinieneś być dumny z tego i szczęśliwy.
To nie tak łatwo wejść i tu, gdzie wszedłeś;
to, czego dokonałeś, już wspaniałą jest rzeczą.
Nawet ten pierwszy stopień
wysoko jest wydźwignięty nad pospolity świat.
Zanim postawi się nogę na tym stopniu,
trzeba zasłużyć na to, by się stać
obywatelem republiki myśli.
A to jest trudna rzecz i niezwyczajna,
obywatelstwo tego miasta uzyskać.
Tam na agorze stajesz przed Prawodawcami,
których nie okpi żaden awanrurnik.
To nie tak łatwo wejść i tu, gdzie wszedłeś,
to, czego dokonałeś, już wspaniałą jest rzeczą."

Konstandinos Kawafis, Wybór wierszy
Tłumaczył Zygmunt Kubiak 
Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1978

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz